• Wpisów:3933
  • Średnio co: 21 godzin
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:24
  • Licznik odwiedzin:142 812 / 3592 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zrobili mi to, jak skończyłam osiem lat - patrzyła nieruchomo w morze. Kiwała się lekko w przód i w tył. Mówiła rytmicznie, jakby recytowała modlitwę. - Pamiętam dokładnie, bawiłam się lalką, którą dostałam na urodziny. W domu było pełno ciotek, babek, kuzynek, pełno kobiet, patrzyły na mnie, szeptały, głaskały po głowie. Nagle wpadły do mojego pokoju - zaczęła płakać - i złapały mnie za nogi i za ręce. Krzyczałam, gryzłam, wyrywałam się. Nie wiedziałam, co się dzieje. Pamiętam, że mój ojciec i moi starsi bracia stali odwróceni twarzami do ściany, jak mnie nieśli. Nie zapomnę tego nigdy: stali odwróceni. Kobiety zaniosły mnie do drugiego pokoju, gdzie już była znachorka. Baba w nikabie. Czarna baba bez twarzy, z nożem w ręku. Pamiętam ten nóż. To był taki mały, zakrzywiony nóż. Szeptała jakieś sury z Koranu. Wszystkie baby szeptały wersety z Koranu. Rzuciły mnie na łóżko i przytrzymały za ręce i za nogi. Matka wsadziła mi w zęby kawałek drewna. Potem poczułam niewiarygodny, rozdzierający ból między nogami. Wyłam z bólu. I zaraz potem na szczęście straciłam przytomność. Kiedy się obudziłam, leżałam w tym samym miejscu, a moja matka siedziała obok i głaskała mnie po głowie. W ręku trzymałam lalkę, cały czas trzymałam tę urodzinową lalkę. Była cała zakrwawiona, po prostu cała spływała krwią.
Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że na całym świecie żyje ok. 130 milionów kobiet, które zostały poddane zabiegowi obrzezania, wycięcia warg sromowych i zaszycia pochwy. Większość ofiar to mieszkanki Afryki, co piąta z nich jest Egipcjanką. W grudniu 2012 roku Zgromadzenie Generalne ONZ uznało zabieg obrzezania kobiet za pogwałcenie praw człowieka i wezwało do jego delegalizacji we wszystkich krajach, w których jest praktykowane. Problem w tym, że obrzezanie kobiet jest zabronione oficjalnie we wszystkich tych krajach, ale mało kto się tym przejmuje.

Problem dotyczy także krajów europejskich. Jak podaje brytyjska organizacja kobieca Forward, w Wielkiej Brytanii cały czas zagrożonych okaleczeniem jest ponad 100 tysięcy dziewczynek z imigranckich rodzin. W Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech i innych krajach UE działają "lotne grupy" arabskich lekarzy i wszelkiej maści marabutów (znachorów), którzy wykonują po domach zabieg obrzezania dziewczynek.

calosc
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,140255,16577575,Pieklo_kobiet.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza
  • awatar Gość: ale za walkę z tym islamem szacuneczek :)
  • awatar Gość: ale toto był karyniarski i bekowy blog :((( Ciekawe czy już z tego wyrosłaś? No ale niestety wstyd i niesmak pozostał. Usuń to gówno!!! najlepiej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
czyli do mojej, kiedys, hen-dawno temu, znienawidzonej pracy w locutorium.

I zaraz na drugi dzien czarny obwieszony stala nierdzewna(lub chirurgiczna, jak kto woli), chcial mnie nawracac. Na isalm oczywiscie.
Na szczescie jego kuzyn sie spieszyl, i szybko sie zmyli
 

 
W mieście i gminie Rotherham, liczących zaledwie 256 tys. mieszkańców (trochę więcej niż Radom), w ciągu 17 lat objętych analizą (1997-2013) ponad 1400 dzieci, głównie dziewczynek w wieku od 11 lat, było seksualnie wykorzystywanych, bitych, zmuszanych do prostytucji, gwałconych. Przez ten cały okres w Rotherham skazano za te przestępstwa pięć osób.

Przestępstwo seksualnego wykorzystywania dzieci w postaci praktykowanej przez muzułmanów w Anglii jest na tyle nowe, że stworzony został specjalny termin na opisanie go, „grooming”, co oznacza coś pośredniego między oswajaniem, tresowaniem i uwodzeniem. Dziewczynki na progu dojrzewania, 11-14 – letnie, są najpierw oswajane i uwodzone przez młodych mężczyzn, rozpijane i narkotyzowane, a w którymś momencie gwałcone i wykorzystywane jako prostytutki. Są to na ogół dzieci z rodzin dysfunkcjonalnych, czasem odebrane rodzicom i przebywające w domach dziecka. Zainteresowanie i „uczucie” ze strony młodych dorosłych facetów, prezenty, alkohol i narkotyki powodują, że przywiązują się do nich i nie są w stanie zerwać znajomości. A jeśli próbują, to są zastraszane, bite a przypuszczalnie i mordowane (niektóre zniknęły). Ponieważ przestępcy przez wiele lat działają bezkarnie, ofiary czują się całkowicie bezradne i zastraszone.
(...)
Świadomość tego, że gangi muzułmańskie wykorzystują seksualnie niemuzułmańskie dziewczynki, jest w Wielkiej Brytanii powszechna od przełomowego artykułu, jaki Andrew Norfolk opublikował w styczniu 2011 roku w „The Times” – „Zmowa milczenia w sprawie gangów seksualnych”, w którym nie tylko opisał to zjawisko, ale podał dane: z 56 mężczyzn, skazanych w latach 1997-2010 w Wielkiej Brytanii za „grooming”, 51 to byli muzułmanie – stanowiąc ok. 5% ludności Wlk.Brytanii, ale 90% wśród skazanych. Po tym artykule łatwiej było mówić o pochodzeniu etnicznym i religijnym sprawców i między innymi efektem tego jest raport prof. Jaya, zamówiony przez radę miejską Rotherham.(...)
W przekonaniu sprawców – co potwierdzało się na wielu procesach w Anglii – nie robili oni niczego złego, bo po prostu, zgodnie z tradycją, używali niewiernych kobiet do tego, do czego są przeznaczone – zaspakajania potrzeb seksualnych i zarabiania pieniędzy dla ich właścicieli.

W przekonaniu, że właściwie niczego strasznego nie robili, niewątpliwie utwierdzała sprawców postawa muzułmańskiej społeczności w Rotherham. Imamowie z miejscowych ośmiu meczetów byli informowani o problemie masowych przestępstw seksualnych popełnianych przez współwyznawców, podobnie muzułmańscy radni miejscy. „W meczetach szeroko o tym dyskutowano” mówi muzułmanka, pracownica opieki społecznej, „ale nikt nie poszedł na policję”.

Pomyślmy chwilę. 8000 osób – tyle obecnie liczy społeczność muzułmańska w Rotherham. Z tego młodych mężczyzn jest pewnie nie więcej niż 1500. Gangi z tej społeczności wykorzystują seksualnie, przez 17 lat, ponad 1400 dziewczynek, w danym momencie tych dziewczynek jest 250 – 300. Przestępców musi zatem być co najmniej kilkudziesięciu, a najpewniej kilkuset. Korzysta co roku z usług seksualnych – gwałci – tych 200-300 dziewczynek co najmniej tylu samo mężczyzn z tej społeczności, a przez kilkanaście lat pewnie więcej niż 1000. Liczby sugerują, że ogromna większość Pakistańczyków z Rotherham w jakimś charakterze brała udział w seksualnej przestępczości.

Wiedzieć musieli o tym wszyscy. Nikt nie złożył zawiadomienia na policji – bo pewnie nie uznawali gwałcenia niemuzułmańskich dziewczynek za przestępstwo, a jeśli nawet, to lojalność plemienno-religijna była silniejsza.

Rotherham nie jest w Anglii wyjątkiem. Według wcześniejszych oszacowań seksualne wykorzystywanie przez gangi muzułmanów niszczy co roku życie co najmniej 1000 dzieci.

calosc
http://www.euroislam.pl/index.php/2014/09/muzulmanskie-gwalty-pod-parasolem-politycznej-poprawnosci/
 

 
Jako, ze znow jestem w Katalonii, postanowilam wrocic i na bloga.
Szczegoly wkrotce
 

 
Witam wszystkich i jednoczesnie zegnam.
Najprawdopodobniej to moj ostatni wpis.
Niemniej zaczyna mi sie w glowie wykluwac pomysl na nowy.
Catalana wraca z wygnania i chyba bedzie pisac o swoich zmaganiach z polska rzeczywistoscia w odniesieniu do tej hiszpanskiej.
Taki mam zamysl, a co wyjdzie to sie4 zobaczy

Nadal chce pisac o islamie, ale nie wiem, czy nie przeniose tego na inny portal.
Wszystkim zainteresowanym na pewno dam znac.

Tego bloga nie bede kasowac, moze komus sie przyda, a w miedzyczasie bede mogla ¨monitorowac¨ co sie dzieje na pingu.

Pozdrawiam wszystkich.
Buziaki jeszcze z Barcelony
Catalana
  • awatar Durant: ej to już nie będziemy pisać :( ?
  • awatar Pochybel: Proszę poinformuj mnie o swoich dalszych działaniach. Chętnie poczytam. Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ping wariuje. Nie moge nic dodac!
 

 
Przepraszam za nieobecnosc.Zajeta ostatnio jestem-pakuje manatki i pod koniec miesiaca zjezdzam do Polski.
Nie wiem, czy juz na stale, czy nie, ale na pewno 2 miesiace ponapawam sie zielenia
 

 
Jak donoszą serwisy informacyjne zajmujące się tematem bezpieczeństwa w sieci, ktoś najprawdopodobniej wykradł hasło do nieoficjalnego profilu papieża Franciszka na Facebooku i wprowadził kilka zmian, publikując m. in. posty nawołujące do tzw. świętej wojny.
Fanpage liczy ponad 1,3 mln fanów, a o włamaniu do konta administratora jako jeden z pierwszych poinformował blog cronacaeattualita.blogosfere.it. Nie trudno domyślić się, że mogą stać za tym muzułmańscy hakerzy, którzy w imieniu prowadzących fanpage umieszczali wpisy o treści: "składam świadectwo, że nie ma boga oprócz Boga, a Mohammed jest jego posłańcem".
 

 
Artysta, który mękę Chrystusa zestawi ze nagością i wulgarnym seksem, może liczyć na rozgłos, poparcie środowisk twórczych, międzynarodowe nagrody. Krytyk islamu zaś musi liczyć się z wykluczeniem środowiskowym – Ayaan Hirsi Ali wbrew zapowiedziom nie została uhonorowana doktoratem honoris causa; z deportacją – hiszpański sąd odmówił azylu Imranowi Firasatowi, autorowi krytycznego filmu o Mahomecie; a nawet ze śmiercią (wydawcy Rushdiego, Theo van Gogh).
Zresztą trudno sobie wyobrazić, żeby ci, którzy dziś stają w obronie inscenizacji „Golgota Picinic”, z taką samą żarliwością bronili na przykład mieszkającej w Danii irańskiej artystki Firoozeh Bazrafkan. Artystka niedawno otworzyła wystawę pt. „Bluźnierstwo”, w której pokazała podarte kawałki Koranu na dywaniku do modlitwy. Wcześniej zaś stworzyła instalację „Niewierny” – Iranka podkreśliła w Koranie żółtym flamastrem słowo „niewierny”. Jej dziełem są także filmy, w których protestuje przeciwko opresyjnej kulturze islamskiej. W jednym ściąga chustę i burkę, by zostać w bluzce i jeansach; w drugim rozbiera się do naga i okrywa kawałkami podartego Koranu swoje ubrania. Duński sąd uznał, że Firoozeh Bazrafkan jest winna „propagowaniu rasizmu”. Sędziowie swoje stanowisko uzasadnili antyislamskimi komentarzami artystki.

Europejskie sądy uwalniają od zarzutu obrażania uczuć religijnych chrześcijan (przypadek Nieznalskiej), jednocześnie skazując za „rasizm” irańską artystkę, protestującą przeciw kamieniowaniu kobiet w świecie islamskim. Zachodnie firmy wykorzystują w reklamie zakonnicę całującą się z księdzem (Benetton), inne zaś wycofują partię klocków, gdyż budowla na okładce przypomina rzekomo meczet (Lego). Dziennikarze „liberalnej” gazety popierają budowę meczetu przez islamskich ekstremistów (przypadek “Wyborczej i Romana Pawłowskiego), a parę miesięcy wcześniej BBC cenzuruje program o wolności słowa (zatytułowany “Free Speech”!) pod naciskiem muzułmanów..

Wolność artystyczna, wolność wypowiedzi i wolność prasy staje się na naszych oczach wolnością do krytykowania chrześcijaństwa, przy jednoczesnym zakazie obrażania i tak już wieczne obrażonych muzułmanów, których zadaje się urażać wszystko, co islamem nie jest.
za
http://www.euroislam.pl/index.php/2014/07/golgota-picnic-islam-panic/
 

 
Siedze wasnie w bibliotece. Po prawej trzech arabusow, z lewej dwoch a na wprost chyba z dziesieciu (sic!).
Oni przegladaja swoje strony zapisane wezykami a ja czytam o chlopakach z Izraela, oni sluchaja kazan klerykowna youtube, a ja pat´a condell´a.
A teraz pisze sobie tutaj a oni podziwiaja moja pania w burce i z tatuazamia
 

 
„Lewica musi zacząć bronić prześladowanych w krajach islamskich chrześcijan!” – wzywa Owen Jones na łamach lewicowego “The Guardian”.
Autor uważa, że postępowcy za bardzo stronią od tematu prześladowanych chrześcijan, w obawie, by nie popierać antymuzułmańskich stron, takich jak Jihad Watch, które „przykładami prześladowań chrześcijan napędzają narrację o wrodzonej przemocy i zagrożeniu ze strony muzułmanów”.

I z jednej strony to dobrze, że taki głos na lewicy się pojawił, bo do tej pory można było mieć wrażenie, że lewicowe współczucie i tolerancja lokują się po jednej stronie, tej islamskiej. I można to powiedzieć nie tylko o relacji muzułmanie-chrześcijanie, ale także muzułmanie-żydzi.

Z drugiej strony, autor wyliczając te wszystkie straszne rzeczy, jakie muzułmanie na Bliskim Wschodzie i w Afryce robią chrześcijanom, nie może zgodzić się na przeciwstawianie sobie prześladowań chrześcijan i muzułmanów. Bowiem według cytowanego przez niego raportu Pew Research Center „Nienawiść między religiami największa od sześciu lat”, chrześcijanie i muzułmanie są w podobnym stopniu prześladowani. Czyżby?

Na pierwszy rzut oka tak. Chrześcijan w 2012 roku prześladowano w 110 krajach, a muzułmanów w 109. Można by rzec, bracia i siostry w cierpieniu. Czy ta równość mierzona ilością nie jest jednak pozorna i w kwestiach jakościowych zdecydowanie odmienna?
Owen, jak często robią dziennikarze, sięga do raportów powierzchownie. 13 z 20 krajów, gdzie miały miejsce ciężkie prześladowania społeczne z powodu religii, to kraje muzułmańskie, poza tym Indie i Izrael, gdzie wrogość jest obustronna. I żadnego kraju europejskiego poza Rosją.

Z instytucjonalnym prześladowaniem religii jest jeszcze gorzej, bo aż 80% państw, które z rządowego polecenia prześladowały religie, należy do grona krajów muzułmańskich. W Europie, jeżeli nawet wrogość wobec innych religii wzrasta w wymiarze społecznym, nie przekłada się to na poziom instytucjonalny.

Nie mogę nie zgodzić się z podsumowaniem Owena, że „ci z nas na lewicy – którzy orędują za religijną akceptacją i różnorodnością – muszą na pewno głośniej mówić o prześladowaniach chrześcijan. Ich prześladowania i cierpienia są prawdziwe, i w wielu miejscach stają się coraz gorsze”.
 

 
Ramadan 2014. Setka algierskich imamów została wysłana do Europy w celu uprawiania niczym nieskrępowanego prozelityzmu. Udali się do Francji (w większości), Niemiec, Belgii i Austrii, gdzie przewodniczą modlitwom w algierskich meczetach. Maroko także wysłało 220 imamów i znawców od recytacji Koranu. Kraj ten co roku wysyła kilkuset kaznodziejów i głosicieli islamu na cały świat. Ministerstwo Waqf (fundacji religijnych) postanowiło znacznie zwiększyć ich płace. Podjęto decyzję o dziennej stawce w wysokości 1000 DH (90 euro) oraz ponad 30000 DH (2675 euro) za miesiąc.
Również w tym roku z okazji Ramadanu zostaną wysłani do Europy imamowie i kaznodzieje z Tunezji, by prowadzić modlitwy i wykłady na temat islamu. Zagraniczny napływ imamów potwierdza tylko przeświadczenie o hegemonii tej religii w Europie, która nie uznaje czegoś takiego, jak ograniczenie religii do sfery prywatnej, gdyż ma ona być widoczna wszędzie (burki, minarety, ramadan narzucany siłą, modlitwy na ulicach).
Przypomnijmy, że w tym roku podczas ramadanu w części Roubaix [miejscowość we Francji] nie będą otwarte ogródki przykawiarniane w ciągu nocy. Jeśli tak się stanie, właściciel może zostać ukarany grzywną w wysokości 1500 euro. To ulica zamieszkana w większości przez muzułmanów, a decyzję wydał socjalistyczny burmistrz Pierre Dubois.
Wszystko to wynika z poddańczej natury władz tego kraju, które zamiast przypominać, że Francja jest świeckim państwem i jej tradycja musi być chroniona, woli pochylać głowy. Duch uległości i współpracy z wrogiem nie zniknie w cudowny sposób.
http://www.dreuz.info/2014/06/ramadan-2014-des-imams-maghrebins-envoyes-en-europe-pour-un-proselytisme-decomplexe/
  • awatar Pamiętnik księżniczki2605: ta islam zmieni Europę.. Szanuję muzumanów i ich poglądy ale ci którzy żyją w Euopie powi się przystosowac do prawa i zwyczajów danego państwa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Abu Waleed ma 35 lat i na co dzień zajmuje się prowadzeniem internetowego portalu o radykalnym, anty-brytyjskim nastawieniu. Swoje poglądy wyraża bardzo jasno – jego marzeniem jest, aby Wielka Brytania stała się przedmurzem Islamu, rządzony na nazistowską modłę.
Jednym z rozwiązań, jakie Waleed najchętniej wprowadziłby w życie, gdyby tylko miał taką możliwość, było by przymusowe oznakowanie wszystkich „niewiernych” – wyznawcy religii innych niż Islam musieliby golić głowy, a na szyjach nosić czerwone szarfy.

Poza snuciem planów, jak zostać muzułmańskim Hitlerem, Waleed nie robi wiele więcej. Jak twierdzą jego znajomi, mężczyzna nie ma stałej pracy i żyje z rządowych zasiłków, do czego namawia również swoich współwyznawców. Na utrzymaniu ma ponadto żonę i trójkę dzieci.

Waleed był aktywnym członkiem organizacji Need4Kalifah, która została w zeszłym tygodniu zdelegalizowana pod zarzutem szerzenia terrorystycznej propagandy. Do grupy tej należeli również dwaj młodzi islamiści, którzy w agitacyjnym nagraniu namawiali do wstąpienia w szeregi ISIS.

Radykalny islamista nieukrywa, że gdyby tylko mógł, zawiesiłby na szczycie Big Bena islamską flagę, a Królowej nakazałby noszenie burki. Chrześcijanie to w mniemaniu Waleeda obywatele drugiej kategorii, którzy powinni poddać się nakazom ideologii islamu.

za

http://www.polishexpress.co.uk/krolowa-ma-nosic-burke-twierdzi-islamista-zyjacy-z-benefitow/
 

 
Chrześcijanin popełnił samobójstwo po tym, jak był świadkiem brutalnego gwałtu na swojej żonie i córce dokonanym przez 3 rebeliantów z ISIS. Powodem była niemożność zapłacenia zbyt wysokiego podatku dżizja, który ISIS wprowadziło zaraz po zajęciu Mosulu. Zastrzelono także 4 chrześcijanki, bo nie miały na sobie tradycyjnego welonu.
USA oficjalnie poinformowało za CNN, że ISIS ma obecnie ok. 10 tys. bojowników w Iraku i Syrii i ta siła militarna jest wzmacniana w sposób ciągły. Sekretarz Stanu John Kerry spotkał się m.in. z kurdyjskim prezydentem Massoudem Barzanim, który powiedział: „stoimy w obliczu nowej rzeczywistości i nowego Iraku”. Dodał, że być może dla Kurdów nadszedł już czas, by przyspieszyć swoją niezależność, gdyż Irak się rozpada. „Irak rzeczywiście zmierza ku rozpadowi (…) Jest jasne, że rząd federalny traci nad wszystkim kontrolę. Wszystko się rozpada: armia, wojsko, policja”
http://www.europe-israel.org/2014/06/mossoul-irak-un-chretien-se-suicide-apres-avoir-vu-sa-femme-et-sa-fille-violees-par-isis/
 

 
Takie kobiety jak Agnieszka mówią: bez mężczyzny kobieta jest bezradna. Dla Małgorzaty czułość, powściągliwość w wyrażaniu złości, spokój i posłuszeństwo byłyby sednem miłości, uważa, że to, w jaki sposób prorok Mahomet traktował swoje żony i córki, było ujmujące i dawało nadzieję. Małgorzata, przechodząc na islam, była przed trzydziestką, ale niepowodzeń miłosnych miała na koncie sporo. A także znieczulanie problemów alkoholem i narkotykami. Po tych katastrofach i cierpieniach model islamski wydawał się mniej ryzykowny. Nie ma mowy o dotykaniu, całowaniu i seksie przed ślubem. Nie zakochuje się człowiek tak bez sensu – wydawało się jej.

A religijna wspólnota polskich muzułmanów ma tę szczególną cechę, że z neofickim wręcz uporem trudni się swataniem. Niby przypadkiem, niechcący, któraś z kobiet usłyszy od koleżanki o bracie z Egiptu, który szuka żony, i koniec końców zaczynają jej dla niego szukać. Ogłoszenia trafiają (...)

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1583805,1,coraz-wiecej-polek-przechodzi-na-islam.read
 

 
Pieniądze mają pomóc ustabilizować obszary będące już pod kontrolą opozycji i przeciwdziałać zagrożeniom terrorystycznym. Rebelianci, którzy otrzymają fundusze, zostaną wcześniej dokładnie sprawdzeni, czy nie mają związków z ugrupowaniami islamskimi.
 

 
Emir Kataru zgodził się przeznaczyć 2,2 miliarda euro na przekształcenie dawnej areny walki byków w Barcelonie – Monumental Bullring – na największy meczet w Europie, zdolny pomieścić 40 000 ludzi.

Jeśli rada miasta wyda pozwolenie na budowę, projekt powinien się zakończyć do 2020 roku. Jak donosi najpoczytniejsza hiszpańska gazeta “20 minutos” powołując się na swoje źródła zbliżone do projektu, obok meczetu ma stanąć 300-metrowy minaret, który stałby się trzecim najwyższym minaretem na świecie, ustępując tylko tym stojącym w Mekce i Medynie. Poza nim w meczecie znajdzie się sala konferencyjna, centrum studiów na Koranem, mieszkania dla 300 osób oraz muzeum islamskiej historii i sztuki.

No co, na koszulkach barcy juz widnieje Catar Fundation, to nie moga miec megameczetu? Jak sie region odlaczy od Hiszpanii, to od razu moze stac sie muzulmanska kolonia w europie.
  • awatar Smarkula15: Ścierwa zawładneli europę...a europa ślepa i głucha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"ISIS gratuluje Messiemu i zaprasza go do dołączenia do dżihadystów i nagradza go tytułem Argentyńskiego Ojca Goli i Króla Ameryki Południowej" - oto pełna treść komunikatu.

Od momentu rozpoczęcia mundialu wpierający ISIL internauci zalewają Twitter informacjami o nowych terytorialnych zdobyczach Iraku, a wykorzystują do tego hashtag #WorldCup2014.

Ciekawe, czy równie mocno bojownicy ISIL będą się cieszyć, gdy w ostatnim meczu grupowym Bośnia i Hercegowina pokona Iran? Może wtedy prześlą tweeta np. do Edina Dżeko?

http://www.tvn24.pl/mistrzostwa-swiata-w-brazylii,99,m/argentynski-ojciec-goli-i-krol-ameryki-poludniowej-radykalni-islamisci-zaprosili-messiego-do-dzihadu,443136.html

I tak nie lubie tego karla(Messiego).
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Sąd Najwyższy Malezji odrzucił odwołanie chrześcijan, którzy chcieli nadal używać słowa „Allach” na określenie Boga. Zakończyła się tym samym trwająca wiele lat walka katolickiego tygodnika „The Herald” o zniesienie zakazu, nałożonego przez władze tego kraju. Gazeta uznała go za sprzeczny z konstytucją, gdyż malezyjscy chrześcijanie używali słowa „Allach” od stuleci.
Swą decyzję sędziowie przyjęli stosunkiem głosów 4:3. Wyrok został przyjęty radośnie przez ponad 100 muzułmanów, zgromadzonych przed gmachem Sądu Najwyższego w Kuala Lumpur, krzycząc: „Bóg jest wielki!”. Chrześcijanie wyrazili swoje rozczarowanie i zapowiedzieli, że poszukają innych sposobów uznania swych praw jako mniejszości religijnej. Jest ich 2,6 mln wśród 28 mln mieszkańców Malezji, w większości (60 proc.) muzułmanów.

Konflikt zaczął się w 2007 r., gdy ministerstwo spraw wewnętrznych wydało rozporządzenie, w którym zgodę na używanie przez „The Herald” słowa „Allach” w swej malajskiej edycji. Gazeta odwołała się wówczas do sądu, który w 2009 r. przyznał jej rację, co wywołało gwałtowne reakcje islamistów. Cztery lata później sąd apelacyjny w stolicy kraju, Putrajayi, przywrócił zakaz. Prezes Sądu Najwyższego Arifin Zakaria uznał obecnie, że sąd apelacyjny zastosował właściwe środki prawne.

Jeden z adwokatów gazety, S. Selvarajah zapowiedział, że przestudiuje dokładnie możliwości zaskarżenia wyroku Sądu Najwyższego w ostatniej instancji. Dodał, że wyrok wprowadził całkowity zakaz używania słowa „Allach” przez nie-muzułmanów.

Kontrowersja związana z używaniem przez malezyjskich chrześcijan słowa „Allach” wywołała próby podpalenia kościołów i profanacje grobów chrześcijańskich. W 2010 r. splądrowano kancelarię prawnika występującego w imieniu chrześcijan. W styczniu br. zarekwirowano 300 Biblii ze słowem Allach.
 

 
W przeciwieństwie do totalitarystów XX wieku, których zabójcza furia zniszczyła ich samych, skracając im życie, islam kroczy wolniejszym tempem. W efekcie – chociaż trwało to dłużej – odpowiedzialny jest on za śmierć i tortury większej liczby ludzi niż jakakolwiek inna grupa religijna czy świecka. Inaczej niż tyrania świecka, islam pomnaża swoje szeregi za sprawą poligamii i niewolnictwa seksualnego.


“Islamski podbój Indii jest prawdopodobnie najkrwawszą historią w dziejach”, napisał Will Durant, cytowany na stronie Daniela Pipesa.

Umiarkowane szacunki mówią o 80 milionach zabitych Hindusów.

“Według niektórych kalkulacji, populacja subkontynentu indyjskiego zmniejszyła się o 80 milionów pomiędzy rokiem 1000 (podbój Afganistanu) a 1525 (upadek Sułtanantu Delhijskiego)”. (Koenrad Elst, cytowany na stronie Pipesa).

---

„Co najmniej 28 milionów Afrykanów zostało zniewolonych na muzułmańskim Bliskim Wschodzie. Według szacunków, co najmniej 80 procent ludzi złapanych przez handlarzy ginęło przed dotarciem na rynek niewolników. Uważa się zatem, że przez 1400 lat najazdów arabskich i muzułmańskich w Afryce mogło zginąć 112 milionów osób. Gdy dodamy do tego ludzi sprzedanych w niewolę, całkowita liczba afrykańskich ofiar saharyjskiego i wschodnioafrykańskiego handlu niewolnikami może przewyższać 140 milionów.” (John Allembillah Azumah, autor „The Legacy of Arab-Islam in Africa: A Quest for Inter-religious Dialogue”).

Sumując, liczba ta przekracza wszystkie ofiary totalitaryzmu XX wieku. Ale to nie koniec. Trzeba jeszcze dodać miliony ludzi, którzy zginęli z rąk muzułmanów w Sudanie w czasach nam współczesnych.

---

“W roku 750, sto lat po podbiciu Jerozolimy, co najmniej 50 procent chrześcijan na świecie znalazło się pod hegemonią muzułmanów… Dziś w regionie [Afryki Północnej] chrześcijaństwo rodzime nie istnieje, nie ma społeczności chrześcijańskich, których historię można by prześledzić od czasów starożytnych”. – (“Christianity Face to Face with Islam”, Catholic Education Resource Center).

Co się stało z tymi milionami chrześcijan? Część z nich nawróciła się na islam. Ale reszta? Zgubiła się na kartach historii. Wiemy, że ponad milion Europejczyków zostało złapanych w niewolę przez piratów berberyjskich. Ilu z nich zmarło, pozostaje zagadką.

“Przez 250 lat, między rokiem 1530 a 1780, liczba ta mogła sięgnąć 1 250 000″. (BBC).

---

“Po tym, jak muzułmanie zdobyli władzę na początku XV wieku, animiści ostatecznie zniknęli w wyniku zniewolenia oraz ‘inkorporacji’ muzułmanów z ludnością Malezji, Sumatry, Borneo oraz Jawy. Działo się to przez najazdy, płacenie trybutów oraz sprzedaż – w szczególności dzieci. Jawa była największym eksporterem niewolników około roku 1500″. (Islam Monitor)

W taki sam sposób islam dotarł na Filipiny. Jedynie obecność tam Hiszpanów zapobiegła całkowitemu upadkowi i ograniczyła zasięg islamu do wysp południowych. “Przybycie Hiszpanów ocaliło Filipińczyków przed islamem, oprócz południowych krańców, gdzie ludność nawrócono na islam”. (History of Jihad.org)

Znowu, liczba zabitych nie jest znana, ale mimo wszystko dodajmy ich do naszej sumy.
---

Zsumujmy to wszytko. Ofiary afrykańskie. Ofiary indyjskie. Ofiary europejskie. Dodajmy ludobójstwo Ormian. Następnie, mniej znane, ale bez wątpienia liczne ofiary Azji Wschodniej. Doliczmy jeszcze dżihad muzułmanów w Chinach, napadniętych w 651 r. Dodajmy grabieże Chanatu Krymskiego na Słowianach, szczególnie na ich kobietach.

Liczba nie jest jasno określona, ale wyraźnie widać, że islam jest bez wątpienia największą maszyną do zabijania w dziejach, a liczba ofiar sięga 250 milionów. Prawdopodobnie między jedną trzecią a połową wszystkich zabitych w wyniku wojen i niewolnictwa można przypisać islamowi, a to tylko pobieżne szacunki.


http://www.americanthinker.com/2014/05/the_greatest_murder_machine_in_history.html#.U4mDhJYczfU.blogger